“80 pytań dookoła teizmu” – odpowiedzi

Przeglądając ostatnio pewne forum natrafiłem na tekst “80 pytań dookoła teizmu”. Zaciekawiony a zarazem zniesmaczony lekturą postanowiłem odpowiedzieć na część pytań, które się w niej znalazły. Pomijam pytania, które nie maja najmniejszego sensu, są prowokacyjne, niesmaczne lub po prostu głupie. Skupiam się na tych, które maja wartość merytoryczna lub są po prostu ciekawe i mogą coś wnieść w życie duchowe czytającego. Postaram się publikować pięć odpowiedzi w jednym tekście.

Dlaczego Bóg zawierzył przekazywanie Jego słowa jednemu ze swoich omylnych dzieci? Przecież wie, że ludzie są grzesznikami. Czy profesor odważyłby się powierzyć jednemu ze swoich studentów misję prowadzenia wykładów, podczas gdy przyszłość pozostałych studentów wisiałaby na włosku? Jeżeli Bóg tak nas pokochał i chce byśmy byli przy nim, dlaczego sprawił, że nasze wieczne dusze zostały postawione w obliczu takiego niebezpieczeństwa?

Bóg powierzył przekazywanie swojego słowa tylko i wyłącznie Jezusowi, który nauczając był nie omylny bo czynił to co widział, że czyni Jego Ojciec (Jana 5:19). Oczywiście faktem jest, że Ewangelie zawierają błędy i różnią się między sobą, wynika to z tego iż są one tylko relacjami uczniów Jezusa. Wbrew nauce Kościoła Katolickiego Ewangelie nie były pisane pod natchnieniem Ducha Świętego czy też innej boskiej mocy. Są one zwykłymi relacjami, pisanymi z przez zwykłych ludzi. Oczywistym jest iż nie będą one identyczne i będą zawierały sporo błędów. Jednak to tylko utwierdza mnie w przekonaniu iż są one autentyczne. Co najważniejsze mimo rozbieżności wszystkie Ewangelię zawierają jedna i ta samą naukę Jezusa o miłość. Jednym słowem to co najważniejsze w całym nauczaniu Chrystusa zostało przekazane rzetelnie. Mając to wszystko na uwadze czytając jedną Ewangelię powinno się odnosić jej fragmenty do całości nauczania Jezusa oraz do pozostałych trzech tekstów tak aby uzyskać jednolity i jak najbardziej zbliżony do prawdy obraz. Jeśli ktoś zabiera się za czytanie Ewangelii to taki drobny zabieg pozwalający pominąć wszelkie błędy nie powinien sprawić mu wielkiej trudności. Tak więc nie nazywał bym tego wielkim niebezpieczeństwem, ponieważ tylko odrobina wiedzy i rozwagi wystarczy by uchronić się od wszelkich wypaczeń.

Jeśli Szatan jest największym oszustem, skąd mamy wiedzieć, że nie wykiwał Chrześcijan skłaniając ich by ubóstwiali go jak Boga (Jahwe) i teraz nakazuje im niszczyć „prawdziwego” Boga w swoim własnym imieniu?

Tak też się niestety stało. I rzekł im Jezus:

“Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.” (Jana 8:44)

Powyższe słowa Jezusa z pewnością należą do najważniejszych przesłań Jego Nauki. Słowa te są jednoznaczne, i w żadnym wypadku nie można interpretować, że Jezus miał na myśli abstrakcyjne „Zło” drzemiące w ludzkim umyśle.

Wszystkie starotestamentowe objawienia „Boga” to objawienia diabła, co jednoznacznie wyraził Jezus:

Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. (Jana 10:8)

Nie mniemajcie jednak, że to Ja was oskarżę przed Ojcem. Waszym oskarżycielem jest Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję. (Jana 5:45)

Więcej na ten temat tutaj.

Ciekawe jak długo jeszcze ludzie zaślepieni naukami wielkich religii będą uznawali Stary Testament za prawdziwie objawiony a bezwzględnego zabójcę Jahwe (w perspektywie ST) za prawdziwego Boga, kiedy dowodów na to, że było wręcz odwrotnie mamy aż nad to i co więcej mamy je podane jak na tacy przez samego Jezusa, który był największym nauczycielem wiary jakiego ludzkość kiedykolwiek miała.

Jeżeli Bóg strącił diabła do piekieł, a piekło jest miejscem wiecznego potępienia, z którego już sam Bóg nie może uratować, to dlaczego kaznodzieje mówią nam, że diabeł przechadza się korytarzami szkół i kusi nastolatków do brania narkotyków i uprawiania seksu przedmałżeńskiego? Strażnik więzienny, który pozwoliłby więźniom uciec, by ci zaczęli zabijać i gwałcić, zostałby z pewnością zwolniony, a nawet osądzony za niekompetencje.

Szatan będący personifikacją całego zła uchodzi za czynnego sprawce tego zła. To błędne stwierdzenie, ten błędny pogląd wykorzystywany jest w wielu religiach monoteistycznych a głównie przez Kościół Katolicki. Wiele razy słyszeliśmy zapewne, że Szatan kusi ludzi lub, że coś jest dziełem Szatana.  Jednakże wszystko to jest jedną wielką bzdurą.

Patrząc na to z punktu widzenia ludzi grzeszących, czyli wszystkich ludzi, bo nikt nie jest bez grzechu, stwierdzenie, o którym wspomniałem na początku jest bardzo wygodne. Bo przecież to “Szatan mnie do tego skusił”, ja jestem w porządku w końcu to “diabeł mnie zmusił, to on jest zły, ja nie chciałem”. W taki sposób bardzo łatwo można uciszyć swoje sumienie okłamując je poprzez wmówienie  sobie i innym, że cała wina leży po stronie sił zła.

Jednak człowiek świadomy, który rozumie kim jest, który nie postrzega otaczającego go świata przez pryzmat egoizmu, lecz jest świadom swoich czynów i ich konsekwencji nie zgodzi się z tym stwierdzeniem. Taki człowiek będzie wiedział, że wszystko jest skutkiem jego działań i wyborów jakich dokonał podczas swojego życia. Będzie wiedział, że całe zło pochodzi od ludzi, i że żadna moc nie jest odpowiedzialna za to czego sami dokonamy. Bo to właśnie my jako istoty rozumne i w pełni świadome kreujemy otaczający nas świat i to co się w nim dzieje. My sprawiamy, że inni ludzie cierpią, my zabijamy, my kradniemy, my my i jeszcze raz my. Żadna niewidzialna moc, żadna siła zła, żaden Szatan. Tylko i wyłącznie człowiek.

Każdy powinien być świadomy tego, że jest odpowiedzialny za dokonane przez siebie zło. Szatan jako jego uosobienie jest tylko alternatywą dla dobra, jest niczym innym jak inne wyjście, jest możliwością bez której nie było by wolnej woli. Bo gdyby nie On, nie mielibyśmy wyboru, moglibyśmy tylko kochać, moglibyśmy być tylko dobrymi ludźmi. Z Nim mamy wybór, możemy ale nie musimy i to jest tutaj kluczem, to jest najważniejsze. Szatan daje wybór za, który my będziemy odpowiedzialni.

Wiele razy słyszałem od wierzących, że Szatan jest też obecny w kościołach, dlatego też nawet tam ludzie mają wciąż nieczyste myśli. Jeżeli znalazł tam drogę, skąd Chrześcijanie wiedzą, że nie odkrył również sposobu na przekręcenie Biblii?

Szatan nie musiał przekręcać Biblii. Spora część Starego Testamentu jest “dziełem Szatana”. Nie ma potrzeby przekręcać tekstu, którego jest się autorem i jest on już napisany tak aby manipulować ludem. Jak już wspomniałem wyżej i co jest znacznie rozszerzone tutaj, Szatan sprytnie podszywając się pod Boga otumanił tysiące a za czym idzie w dzisiejszych czasach nawet i miliardy ludzi. Następnie Jego słowa zostały spisane i zawarte w Starym Testamencie. Stąd tyle w nim przemocy, okrucieństwa i bestialstwa, z którego wyłania się obraz boga jakiego nikt z nas nie chciałby mieć za rzekomo kochającego ojca.

Natomiast Nowy Testament w sporej części, chodzi tu o Ewangelie, jest formą polemiki prawdziwego Boga, poprzez Jezusa z Szatanem, kreującym wizerunek boga starotestamentalnego. Dostrzec można znaczne różnice miedzy tymi tekstami, do których nie chce przyznać się Kościół Katolicki ale na szczęście, które może dostrzec każdy kto oba teksty przeczyta.

Czy Bóg myśli? Jeśli tak, to nie może być wszechwiedzący. Pomyśl o tym.

Pomyślmy, na samym początku należało by się zastanowić czy wiedza może przeszkodzić w myśleniu. Dla przykładu, mamy teoretyczną sytuacje, o której wiemy wszystko. Sami ją zaaranżowaliśmy i śledziliśmy jej przebieg, następnie dowiedzieliśmy się co poszczególne osoby biorące w niej udział o niej myślą, co czuły itp. Można by rzec iż wiemy wszystko, znamy przebieg wydarzeń z najmniejszymi szczegółami, znamy opinie, odczucia, jednym słowem wszystko. Czy to w jakimś stopniu uniemożliwia nam myślenie o tej sytuacji? Czy to, że nie ma rzeczy, której nie wiemy przeszkadza nam w tym abyśmy mogli o niej myśleć?

A teraz spójrzmy na Boga, a raczej na to co o Nim wiemy. Bóg jako byt wszechwiedzący sam w sobie jest wiedzą. Jako byt wszechobecny czy wszechmocny potrafi być wszędzie, wiedzieć wszystko i zrobić wszystko. Może także myśleć, może rozważać, może dumać bo jakie są ku temu przeszkody? Wiedząc i będąc pewnym o jakiejś rzeczy dalej możemy o niej myśleć, analizować itp. Tak jak nie ma przeszkód w myśleniu o rzeczach oczywistych  tak też nie ma przeszkód w myśleniu o rzeczach, o których wiemy wszystko. Tak samo Bóg dla, którego nie ma rzeczy niemożliwych, może myśleć mimo, że zna całokształt wszelkiej wiedzy. Przede wszystkim Bóg jako byt transcendentalny czyli będący poza wszystkim, nie będący fizycznie związanym z naszym światem w szerokim pojęciu, nie może być pojmowany na ludzki sposób, nie obowiązują Go bowiem prawa logiki. To że człowiek wiedzący wszystko mógłby się okazać nie skłonny do myślenia nie oznacza, że i Bóg by się tak zachował. Więc tak, Bóg myśli i może być zarazem wszechwiedzący.

CDN

——————————————————————————————————————————–
Licencja Creative Commons:
Creative Commons License

Promuj ten wpis:

Pagerank
Aktualny PageRank strony egotrippin.wordpress.com dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

~ - autor: Matt w dniu listopad 3, 2008.

Odpowiedzi: 2 to ““80 pytań dookoła teizmu” – odpowiedzi”

  1. Widzę Mattus ze jak coś Cie zainteresuje to potrafisz niezłe rzeczy tworzyć.Co do odpowiedzi na pytania-gratuluje bardzo mądrze ułożone oraz widać ze przemyślane

  2. Bardzo interesujące, czekam na pozostałe 74 pytania i odpowiedzi oczywiście :)

Dodaj komentarz