“80 pytań dookoła teizmu” – odpowiedzi cz.2

pyt1

Część poprzednia: część 1.

Jak pisałem tak też staram się zrobić, publikuje więc kolejną porcje odpowiedzi na pytania z serii “80 pytań dookoła teizmu” zaczerpniętych z pewnego forum. Dziwie się sobie, że chciało mi się w tak krótkim odstępie czasu opublikować dwa aż tak spore teksty. Mam nadziej, że praca nie poszła na marne i tekst zainteresuje przynajmniej kilka osób, co i tak było by sukcesem. Nie przedłużając, miłej lektury.

Jeżeli dusza jest niematerialna, a ludzkie ciała materialne to w jaki sposób dusza pozostaje w ciele?

Ciało jest niczym pojazd dla duszy, która się w nim inkarnowała. Osobiście widzę to w ten sposób. Dusza nie pozostaje w ciele tak jakbyśmy sobie to mogli wyobrazić, np. tak jak osoba prowadząca samochód, ale skupia się ona w ciele trzymana przez jakąś siłę niczym opiłki żelaza wokół magnesu. Nie widzę specjalnych przeszkód aby byt niematerialny nie mógł skupiać się w bycie materialnym. Dla przykładu weźmy opętania przez demony. Mimo, że są one niematerialnymi bytami, mogą się one skupić w ciele człowieka przejmując nad nim władze. Tak samo Absolut, który jest wszechobecny mimo, że jest bytem niematerialnym może przebywać w materialnym świecie i ogarniać go.

Jeśli Bóg jest wszechwiedzący, to jak może być zawiedziony swoim stworzeniem?

A kto powiedział, że jest zawiedziony swoim stworzeniem? Oczywiście, Bóg nie cieszy się gdy jego dzieci odwracają się od Niego, w domyśle odwracają się od życia w miłości, bo to, że ktoś jest nie wierzący nie do końca musi znaczyć iż odwrócił się od Boga, ale to już temat na cały osobny wpis. Bóg może co najwyżej być zawiedziony postawą swojego stworzenia, smucić się z powodu jego poczynań ale nigdy nie będzie zawiedziony samym stworzeniem jako takim. Jest On dumny ze swoich dzieci, cieszy Go gdy ludzie żyją miłością, okazują ją bliźnim i stawiają na pierwszym miejscu w swoim życiu. To dla Niego zdecydowanie najważniejsze, to aby istoty zdeterminowane z natury do życia w pokoju i miłości dokonały odpowiednich wyborów i kierowały się w życiu takimi wartościami jak wspomniana miłość, przyjaźń, braterstwo czy pacyfizm.

Absolut jako byt wszechwiedzący wiedział, że ludzie często będą wybierać zło, wiedział, że swoją postawą będą zadawać mu cierpienie. Jednak mimo, że zanim dał nam życie i pozwolił nam zaistnieć w świecie do tego stworzonym wiedział jak to się skończy, wiedział jak wiele bólu będziemy zadawać sami sobie i jak bardzo będziemy cierpieć z własnej winy to równocześnie wiedział, że będzie nas kochał, będzie kochał swoje stworzenie jak Ojciec swoje dzieci, którymi mieliśmy dla Niego być.

Bóg aby pomóc nam się odnaleźć, posyła na Ziemie wielkich nauczycieli takich jak Jezus Chrystus czy Mahatma Gandhi. To oni uczą nas jak żyć, jak postępować i co robić aby oczyścić swoje dusze, przerwać korowód reinkarnacji i cierpienia by ostatecznie zjednoczyć się w miłości z kochającym nas Bogiem.

Jeśli Bóg jest niezmienny, to jaki jest dowód na jego istnienie skoro wszystko wokół nas się zmienia?

Pytanie z pozoru inteligentne i ciekawe, jednak jeśli się zastanowić to jest ono nieprecyzyjne i naiwne. Na sam początek trzeba zastanowić się pod jakim względem Bóg jest niezmienny. Bez wątpienia, chodzi tu o sferę jaźni, boskiej świadomości. Bóg w tym przypadku był, jest i będzie niezmienny. Będzie niezmienny jeśli chodzi o Jego bezwarunkową miłość do wszystkich istot, a w szczególności do inteligentnego stworzenia. Będzie niezmienny jeśli chodzi o Jego decyzje, postanowienia, obietnice itp.. Rzecz jest dość jasna gdyż Absolut jako byt idealny, nie może wykazywać ludzkich cech takich jak zmienny charakter czy okresowa miłość. Bóg będąc wiecznie doskonałym, zawsze będzie kochał, zawsze będzie dotrzymywał obietnic, nie będzie zmieniał swoich decyzji itd. W takim wypadku Jego niezmienność dowodzi Jego istnienia a nie zaprzecza temu.

Bóg nie byłby prawdziwym Bogiem gdyby był zmienny. Nie trudno wyobrazić sobie głosy niezadowolenia ludzi, którzy na pewno poddawali by w wątpliwość kompetencje takiego bytu jako bytu Absolutnego. Tak też dzieje się w wypadku chociażby Starego Testamentu. Jahwe jakim Go przedstawiono w tym tekście jest bytem/istota zmienną, kapryśną, niezdecydowaną, brutalną, żądna krwi i ofiar. Jest bez wątpienia zaprzeczeniem prawdziwego Boga i wszystkich Jego atrybutów, takich jak omnibenewolencja, czyli wszechmiłość. I tu podnoszą się głosy krytyki ze strony wielu ludzi zbulwersowanych wizją takiego boga.

Z drugiej jednak strony Bóg w pewnym stopniu może też być zmienny, co wcale nie wyklucza Jego niezmiennej świadomości. Tak jest na przykład u Hegla, gdzie Absolut jest całością istniejących rzeczy rozpatrywaną w całej jej złożoności. Całość ta jest rozumna i zmienna, a jej rozwój podlega dynamicznym prawom dialektyki.

Czytamy o tym także w Ewangelii Jezusa:

“Albowiem jak w ogniu i w wodzie,
tak w każdej formie życia jest objawiony
Bóg jako jej życie i jej substancja.”
(Ew. Jezusa 19,6)

W tym wypadku na Boga jako na byt Absolutny, składa się cały otaczający nas Świat w szerokim tego słowa znaczeniu. Cały wszechświat wraz z jego elementami jest częścią wszechogarniającego Absolutu i w tym wypadku ta “część Boga” jest zmienna i podlega prawą, chociażby fizyki. Jednak należy pamiętać, że jest to tylko i wyłącznie niewielka cząstka Boga, Jego stworzenie.

Tak więc Bóg jest bytem zarówno zmiennym jak i niezmiennym, w zależności z jakiej perspektywy będzie się na Niego spoglądało i pod jakim kątem będzie się rozpatrywało jego teoretyczną zmienność. Sama zaś niezmienność świadomości jest dowodem na to, że jeśli Bóg istnieje to jest On prawdziwym Bogiem, nie zaś zbliżoną do ludzi istotą z jaką mamy doczynienia chociażby w Starym Testamencie. Natomiast dowodów na istnienie Boga po prostu być nie może (nie licząc dowodów nie-wprost na istnienie Absolutu), na tym polega wiara. Każdy ma prawo ocenić to samemu i dokonać własnego niezależnego wyboru. Dla mnie osobiście Bóg jako nieskończona miłość jest bytem jak najbardziej realnym i w tym wypadku Jego niezmienna świadomość miłości do całego stworzenia jest utwierdzająca w tym przekonaniu.

Czemu jest tak, że teiści każą mi zbadać cały wszechświat bym mógł powiedzieć, że Boga nie ma, kiedy w rzeczywistości wystarczy zbadać jedno miejsce i nie znaleźć Boga by stwierdzić, że go nie ma skoro ma być wszechobecny?

Pytanie irytujące na wstępie, gdyż uogólnia i mówi, że wszyscy teiści, którym mówi się, że Bóg nie istnieje nakazują osobie stwierdzającej ten fakt przeszukiwać cały wszechświat by potwierdziła swoje słowa. Ja mówię temu zdecydowanie nie, nie wszyscy teiści tak postępują.

Głupotą jest próba znalezienia Boga w sposób fizyczny w fizycznym świecie. Jak wiemy Bóg jako byt niematerialny nie może być odszukany i poznany w sposób materialny, oczywiście przenika On świat materii ale tylko w sposób duchowy, poprzez swoją świadomość. Irracjonalna jest próba odnalezienia osobowego Absolutu w naszym świecie, w świecie materii, w świecie fizycznym. Dziw bierze, że są ludzie na tyle ignoranccy by w ogóle pomyśleć o czymś takim, o czymś co nie ma najmniejszego sensu.

Owszem, w całym wszechświecie można podziwiać “oblicza” Absolutu, Jego części. Jak wspomina Ewangelia Jezusa, Bóg jest objawiony w każdej formie życia, w żywiołach i całym stworzeniu jako jego substancja (Jezusa 19,6) ale to nie oznacza iż można szukać osobowej i fizycznej formy Boga, którą moglibyśmy namacalnie poznać. Nie na tym polega wiara i nie na tym polega natura poznania Boga.

Boga jako bytu niematerialny możemy poszukiwać w sferze duchowej. Poprzez Jezusa i innych wielkich nauczycieli oraz poprzez bliźnich. Najprostsza droga do odkrycia oblicza Boga i życia w Bogu jest miłość a w szczególności bezinteresowna miłość do bliźniego. Istotą poszukiwań jest tutaj życie miłością i życie w miłości. Tylko tak możemy naprawdę zbliżyć się do Boga i prawdziwe Go odkryć. I w tym wypadku Bóg jest wszechobecny, mimo iż nie możemy tego dowieść, jest On wszechogarniającą świadomością i miłością.

“Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć” (Rz 6, 23). Czy to oznacza, że zwierzęta również grzeszą? A organizmy jednokomórkowe? Czy rośliny grzeszą? Przecież one również umierają, nie tylko ludzie. Dlaczego zwierzę umiera, skoro nie zna moralnej różnicy pomiędzy dobrem i złem?

Na samym początku należy nadmienić iż Paweł wychodzi z błędnego założenia, że śmierć jest zapłatą za grzechy. Niedorzecznym jest takie twierdzenie będąc głosicielem nauk Jezusa.

“Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu” (Mt 5:38-39)

W sprzeczności stoi głoszenie nauki miłości i kary śmierci jednocześnie. Sam Jezus jednoznacznie odnosi się do wszystkich ludzi mówiąc:

“A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują.” (Mt 5:44)

“Jezus odpowiedział: «[...] Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych»” (Mk 12:31)

Jezus a w konsekwencji i Bóg (Jana 5:19) kocha wszystkich ludzi i nie dopuszcza nawet do złej myśli o bliźnim a co dopiero o każe śmierci za grzechy. Nie uwłaczając św. Pawłowi niestety wiele jego pism sprawia wrażenie sprzecznych z nauką Chrystusa a sam Szaweł w świetle swych tekstów wyrasta na osobę nie rozumiejącą istoty tych nauk.

Kontynuując, padło pytanie czy zwierzęta grzeszą. Nie możemy wykluczyć, że istnieją zwierzęta, które jak ludzie mają dusze, posiadają świadomość i są inteligentnymi istotami a za czym idzie mogą i grzeszyć. Chociażby delfiny czy walenie wykazują nadzwyczajną inteligencje. Mówi się, że delfiny posiadały niegdyś rozwinięte społeczeństwo zbudowane na więzach i relacjach społecznych jednak zniszczone przez ludzi, którzy rozpoczęli połowy delfinów. Bądź co bądź nie jest to pytanie, na które można jednoznacznie odpowiedzieć, nie byłbym jednak egoistą i nie dałbym stu procentowej pewności, że tylko i wyłącznie człowiek posiada dusze. Nie chce jednoznacznie stwierdzać, ponieważ w obecnym czasie nie jesteśmy w stanie w stu procentach powiedzieć jak jest rzeczywiście.

Dalej, autor pytania wysuwa wniosek iż zwierzęta i rośliny umierają mimo iż nie mogą dostrzec moralnej różnicy między dobrem a złem. Jak już na początku wspomniałem śmierć nie jest karą za grzechy. Zwierzęta i rośliny jak i ludzie umierają z powodów biologicznych. Sfera duchowa nie ma większego wpływu na naszą fizyczność i śmierć. Owszem, psychika człowieka a za czym idzie także sfera duchowa może mieć wpływ na nasze życie jednak nie może być bezpośrednią przyczyną śmierci.

——————————————————————————————————————————–
Licencja Creative Commons:
Creative Commons License

Promuj ten wpis:

Pagerank
Aktualny PageRank strony egotrippin.wordpress.com dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

~ - autor: Matt w dniu listopad 7, 2008.

Odpowiedzi: 8 to ““80 pytań dookoła teizmu” – odpowiedzi cz.2”

  1. “Nie możemy wykluczyć, że istnieją zwierzęta, które jak ludzie mają dusze, posiadają świadomość i są inteligentnymi istotami a za czym idzie mogą i grzeszyć.” dałby Ci ksiądz jakby to przeczytał:P. Napisałeś, ze nie chcesz być egoistą w tej kwestii, jednak człowiek został wyróżniony i dostał od Boga duszę, której żadne inne stworzenie nie otrzymało. To nie egoizm, lecz dar.

  2. Masz pewność? :) bo ja sobie ręki nie dam uciąć, że jesteśmy jedyni. Owszem może tak być ale wcale nie musi :)

  3. No jeśli mowimy o delfinach i innych takich to ja Ci powiem, ze w chwili obecnej skłonna jestem i nogę sobie uciąć :)

  4. Odważna jesteś :D ja pisze tak bo nie chce jednoznacznie stwierdzać czegoś czego nie jestem pewien :) różnie może być…

  5. Po prostu wiem w co wierzę :)

  6. Wiec tak Mattus wiesz ze trudno mnie zaciekawić, lecz te Twoje odpowiedzi na te pytania coraz bardziej mi się podobają, a sposób jaki je piszesz zaskakuje, jak bym nie wiedział ze To Twoje dzieło pomyślałbym, ze jest to tekst jakiegoś doktora-profesora teologi. Nie będę dyskutował na podobny temat co przedmówczyni bo się za bardzo nie znam na tym. A teraz by humorystycznie zakończyć ten komentarz powiem ze się rozpisałem :)

  7. Wiesz Marku akurat w tej kwestii, o której mówi Asia to ja też się nie znam. Dlatego pisałem, że nie wiemy czy tylko człowiek ma dusze bo nie chce stwierdzać na 100% czegoś czego pewien do końca nie jestem :)

  8. No zebym znowu nie uchodziła tu za jakiegoś specjalistę :D

Dodaj komentarz