Zakłamanie, dwulicowość, brak szacunku…

Zakłamanie, dwulicowość, brak szacunku to tylko niektóre z cech osobowości jakie większość o ile nie wszyscy ludzie posiadają. Sam przekonałem się ostatnio, że ja także należę do takich ludzi. Mimo iż zawsze potępiam te cechy i chciałbym się ich ustrzec, mimo to także jestem osobą, która świadomie lub mniej świadomie, bardziej mimowolnie jest w pewnym stopniu zła. Zastanawiałem się ostatnio czemu. Dlaczego większość ludzi jest dwulicowa, czemu jesteśmy nie w porządku nierzadko w stosunku do ludzi, którzy nie zrobili nam nic złego? Dlaczego ranimy ludzi za ich plecami czasem z błahych powodów? Co daje nam obrażanie innych? Czemu zachowujemy się jak gdyby niektórzy ludzie byli naszymi wrogami? Każdy z nas na pewno niejednokrotnie powiedział coś nieprzyjemnego odnośnie innej osoby za jej plecami. Ale co w tym jest takiego, że mimo iż wiemy, że jest to złe to dalej to robimy?
Zapewne większością ludzi kieruję chęć „zemsty”. Każdy z nas, czy jesteśmy tego świadomi czy też nie, zapewne padł ofiarą plotek czy tez negatywnych opinii. Jeśli więc wszyscy to robią to czemu i ja nie miałbym spróbować? Jeśli ja padłem ofiarą takiego zachowania to czemu nie miałbym się odegrać? W końcu skoro inni są przeciwko mnie to i ja mogę być przeciwko innym. Ja tylko się bronię. Można by mnożyć powodów, które usprawiedliwiały by takie działania. Ale należy postawić sobie pytanie czy to ma sens? Czy takim działaniem doprowadzimy do czegoś dobrego? Czy wręcz odwrotnie wkręcimy się w krąg obłudników i dwulicowców, staniemy się tacy jak oni. Mimo iż może i przeważnie wydaje nam się to słuszne, to „odwet” w takich i innych podobnych sytuacjach nie ma najmniejszego sensu. Reakcją na otaczające nas zło nie może być zło. Bo to nie jest wyjście, to nie jest sposób na naprawienie sytuacji. Gdybyśmy chcieli odpowiadać na każde napotkane przez nas zło złem to tylko wspomoglibyśmy poszerzający się proceder demoralizacji społeczeństwa. Zamiast coś zmienić dokładamy tylko oliwy do ognia. Mimo iż widzimy, że coś jest nie w porządku, to zamiast to zmienić zaogniamy tylko i tak napiętą sytuacje. Sami nie chcemy być ofiarami więc stajemy po drugiej stronie i to my atakujemy. Bez większego namysłu, bez sensu, nie zastanawiając się nad konsekwencjami. Chcemy tylko aby inni też odczuli to co my czujemy bądź czuliśmy. Chcemy powiększyć grono ofiar, abyśmy nie tylko my nimi byli.
Patrząc na to z boku można dostrzec bez większego trudu bezsens całej tej „machiny”. Wystarczy zatrzymać się na chwilę i odrzucając wszelkie własne urazy do innych ludzi, wszelkie utarte schematy, przyjrzeć się i pomyśleć nad sensem działań innych ludzi w tym samych siebie. Prędko dojdziemy do wniosku iż zamiast starać się zwalczać zło, sami je tworzymy. Pod przykrywką rewanżu, bądź obrony sami stajemy się tymi osobami, których tak bardzo nie możemy znieść i zrozumieć. Owszem są ludzie, którzy działają na szkodę innych bez żadnego powodu, od tak dla zabawy, ale większość z nas robi to z obawy przed tym iż sama stanie się ofiarą bądź już nią będąc chce się odegrać. Są też ludzie, którzy nie kontrolując się robią to mimowolnie, czasem po to by zaistnieć w towarzystwie, czasem by pokazać swoją wyższość. Bądź co bądź nie zważając na motywy działania wszyscy ludzie są winni tego jak nasza społeczność wygląda. Sam czasem narzekam na dwulicowość otaczającego mnie świata. Ale gdy się temu lepiej przyjże to dostrzegam, że ja także go tworze. Ja też jestem dwulicowy. Wartości, którymi staram się kierować w życiu tracą znaczenie gdy robię coś czego nie powinienem.
Sposób jest jeden, wystarczy spojrzeć na samego siebie, poszukać w sobie tych najgorszych cech. Zobaczyć kim naprawdę się jest i co naprawdę na co dzień się sobą reprezentuje, niejednokrotnie okaże się iż robimy coś co jest sprzeczne z naszymi ideałami i wartościami dla których chcielibyśmy żyć i którymi chcielibyśmy się kierować w życiu. Więc zmieńmy to, zmieńmy siebie i swoje postępowanie. To w jakim społeczeństwie żyjemy i żyć będziemy zależy tylko od nas. My kreujemy otaczający nas świat. Chcąc coś w nim zmienić powinniśmy zacząć od siebie, poszukać zła w sobie i zwalczyć go a wyjdzie to na dobre nie tylko nam ale także całemu naszemu otoczeniu. Nie usprawiedliwiajmy się więc lecz lepiej z pokorą popatrzmy na wielkich mistrzów i nauczycieli tego świata. Biorąc z nich przykład uniżmy się i postarajmy zdziałać coś dla siebie. Nie odmienimy całego świata ale zmienimy siebie. Będzie to zapewne trudne ale owoce takiej decyzji i działania są niewiarygodnie ważne. Może i dalej będą wokół nas ludzie dwulicowi, może i dalej będziemy „ofiarami” negatywnych zachowań spopularyzowanych w naszym społeczeństwie ale zajdzie jedna wielka zmiana. My będziemy „czyści”, bez winy. Z ręką na sercu będziemy mogli powiedzieć, że my nie zawiniliśmy, nie ma w tym naszej winy. Zrobiliśmy co mogliśmy, zmieniliśmy siebie na lepsze. Kto wie może idąc za naszym przykładem zmienią się też inni? Chociażby najbliższe otoczenie. To już wielki skok. Jak mawiał Notorious BIG „Nie możemy zmienić świata, zmieńmy siebie”
Na sam koniec, w mojej opinii warto tutaj podpiąć tekst Rohatela. Nie każdy czytuje komentarze więc może mu to umknąć a naprawde jest to świetne uzupelnienie do powyższego wpisu.
“Ja do cech osobowości dodałabym jeszcze egoizm, który w mniejszym lub większym stopniu cechuje każdego człowieka. Być może przyczyną istnienia tych cech jest próba ucieczki, obrona przed złem, ale ja po prostu powiedziałabym tak: to jest właśnie natura ludzka. Ludzie szukają akceptacji u innych, ale sami nie umieją zaakceptować siebie nawzajem. Każdy żyje zamknięty we własnym świecie i nigdy nie potrafi tak do końca porozumieć się z drugim człowiekiem. Tak naprawdę każdy często czuje się samotny, mimo że wokól niego kręci sie wiele ludzi. Stąd sie biorą te cechy. Z nieporozumień.Nie rozumiemy się. Nie umiemy ze sobą zyć, ale musimy. I chcemy.”



Ja do cech osobowości dodałabym jeszcze egoizm, który w mniejszym lub większym stopniu cechuje każdego człowieka. Być może przyczyną istnienia tych cech jest próba ucieczki, obrona przed złem, ale ja po prostu powiedziałabym tak: to jest właśnie natura ludzka. Ludzie szukają akceptacji u innych, ale sami nie umieją zaakceptować siebie nawzajem. Każdy żyje zamknięty we własnym świecie i nigdy nie potrafi tak do końca porozumieć się z drugim człowiekiem. Tak naprawdę każdy często czuje się samotny, mimo że wokól niego kręci sie wiele ludzi. Stąd sie biorą te cechy. Z nieporozumień.Nie rozumiemy się. Nie umiemy ze sobą zyć, ale musimy. I chcemy.
Mądrze prawisz Rohatel, nawet nie wiesz jak bardzo masz racje…
Uważność i obserwacja swojego ego uczy nas wiele o nas samych, rozwijając naszą inteligencję i poszerzając horyzonty myślowe odkrywamy świat, który był dla nas pozornie niewidoczny. Brawo więcej takich ludzi to może świat się zacznie zmieniać.
Kiedy patrzę na drzewo, spostrzegam, że jeden liść jest czerwony i właśnie na nim zatrzymuje się mój umysł. Gdy tak się stanie, widzę tylko jeden liść, a moja wiedza o niepoliczalności wszystkich innych liści wyraźnie zanika. Lecz gdy umysł pobiegł dalej, nie zatrzymał się, wówczas bez trudu dostrzegłby tysiące innych liści. Kiedy to zrozumiemy, staniemy się Kanonami istotami oświeconymi.”
a ja niestety spotkałam sie z czyms takim jak dwulicowosc i zakłamanie w stosunku do mnie, ta osoba nawet mnie nie znała tak naparwde a wystawiła mi opinie POTWORA i te zyczliwe mi osoby doniosły mi o tym. Ja sie nie przejumuje takimi gadami fałszywymi bo niewarto tracic na takie czasu, takie osoby juz sa skrzywdzone bedac fałszywymi, takim sienie ufa, nie maja szczerych znajomych nikt im nie ufa, ja powiem tylko ze ta osoba jest szwagierka mojegpo meza brata zona, pochodzi ze wsi, jest prostacka, brzydka i nie lubi ludzi lepszych od siebie, ma wszystkie cechy negatywne, dlatego odpusciłam ją sobie a jej 3 letni syn ostatnio powiedział jaką ja mam głupią matkę , nic dodac nic ujac.pozdrawiam wszystkie osoby szczere i miłe